To kolejna szkoła w Warszawie, za której budowę zapłaci prywatny inwestor, a nawet dwóch. Koncepcja nowej podstawówki przy ulicy Radzymińskiej powstała w pracowni WWAA, wyspecjalizowanej w projektowaniu placówek edukacyjnych. Tylko jak wybudować ją w kilku częściach, by tworzyła jeden sprawnie funkcjonujący organizm?
Warszawska Dzielnica Społeczna, opracowana przez pracownię BBGK Architekci była najmłodszą koncepcją architektoniczną prezentowaną na ostatniej wystawie z cyklu „4xNowoczesność” w Muzeum Narodowym, prezentującym osiągnięcia polskiej myśli projektowej. Chociaż ostatecznie nigdy nie doszło do jej realizacji, to poszczególne założenia znajdują zastosowanie w kolejnych osiedlach projektowanych na terenie Warszawy. Jednym z nich będzie nowy kompleks na Targówku przy ulicy Radzymińskiej, gdzie w miejscu dawnych zakładów przemysłowych powstanie łącznie ponad 2 tysiące mieszkań. Zabudowa tego terenu jest wspólnym przedsięwzięciem dwóch inwestorów — Archicom i Spectra/Pinao.
najpierw szkoła, potem mieszkańcy
Budowa nowego osiedla na Targówku wymaga zmiany planu miejscowego, który nie przewiduje dla tej działki zabudowy mieszkaniowej. Inwestorzy zwrócili się do władz miasta o przemyślenie ustaleń planistycznych w formule specustawy mieszkaniowej. W zamian za taką możliwość, w ramach nowej dzielnicy będzie musiała powstać szkoła podstawowa, która zapewni nowym mieszkańcom wystarczający dostęp do infrastruktury edukacyjnej. Zgodnie z wytycznymi opracowanymi dla Warszawskiej Dzielnicy Społecznej, nowa placówka zostanie zbudowana w pierwszej kolejności, na mieszkania przyjdzie czas w kolejnych etapach. Problem w tym, że poszczególne części samej szkoły również mogą powstawać w różnym czasie:
Ogromnym wyzwaniem było zaprojektowanie dwóch budynków realizowanych w oparciu o odrębne procedury, potencjalnie wybudowanych nie w tym samym czasie, które jednak finalnie połączą się w jeden sprawnie funkcjonujący organizm – tak, by przyszli użytkownicy nawet nie zdawali sobie sprawy z dawnej granicy podziału terenu
— wyjaśnia Natalia Paszkowska, współzałożycielka pracowni WWAA.
Nowa Szkoła Podstawowa na ulicy Radzymińskiej w Warszawie — aksonometria
proj.: WWAA
podstawówka w dwóch częściach
Nowa szkoła podstawowa powstanie w samym centrum terenu opracowanego na potrzeby osiedla na Radzymińskiej. Budowla będzie składała się z dwóch skrzydeł — wschodniego i zachodniego — oraz części centralnej, gdzie zlokalizowane będą duża sala gimnastyczna, biblioteka oraz hol główny. Podstawówka zaprojektowana przez WWAA zostanie ukształtowana jako mocno rozczłonkowana, schodkowa bryła, wznosząca się na wysokość trzech, a miejscami dwóch kondygnacji naziemnych. W skrzydle wschodnim zaprojektowano spory podcień, rozjaśniany przez świetliki o formach przywodzących na myśl dachy pilaste, stosowane w budowlach przemysłowych.
silikatowa historia
Jak zapewnia inwestor, budowla ma nawiązywać do przemysłowej historii terenu, na którym powstanie osiedle. Od lat 50. ubiegłego stulecia znajdowały się tam Warszawskie Zakłady Przemysłu Tłuszczowego, gdzie przez lata produkowano słynną margarynę „Palma”. Chociaż większość zabudowań zniknęła po 2011 roku, kiedy WZPT zostały wygaszone, na działce wciąż stoi wysoki na działce wciąż stoi ponad 60-metrowy, murowany komin przemysłowy.
Wschodnia część budowli zaprojektowanej przez WWAA pokryta zostanie jasną cegłą, przypominającą bloczki silikatowe, z których nierzadko murowane były pozbawione tynku ściany obiektów przemysłowych. „Zimny” odcień elewacji podkreślą zielonkawe detale — elementy blaszane i stolarka okienna. Zachodnie skrzydło szkoły przy Radzymińskiej powstanie w barwach ceglastych, bliższych zachowanemu kominowi. Sala gimnastyczna zostanie z kolei pokryta barwną mozaiką.
Nowa Szkoła Podstawowa na ulicy Radzymińskiej w Warszawie — aksonometria - część wschodnia
proj.: WWAA
każdemu wedle jego potrzeb
W projekcie przewidziano szkołę dla około 400 uczniów. W części realizowanej przez Spectra/Pinao znajdzie się 15 sal lekcyjnych o łącznej powierzchni użytkowej około 4700 m², natomiast część planowana przez Skanska obejmie 9 sal lekcyjnych i około 2300 m². Sale lekcyjne rozmieszczono tak, aby zapewnić im dwustronne doświetlenie i możliwość naturalnego przewietrzania, co przełożyło się na charakterystyczny, kaskadowy układ bryły.
— czytamy w opisie projektu.
W obecnym systemie szkolnictwa dzieci w wieku siedmiu lat dzielą placówki z piętnastolatkami. Osiem lat spędzonych w szkole podstawowej jest czasem intensywnego rozwoju, a uczniowie najmłodszych klas mają zupełnie inne potrzeby niż roczniki kończące najniższy stopień edukacji. Koncepcja pracowni WWAA przewiduje wydzielenie osobnych przestrzeni dla dzieci znajdujących się w klasach 1-3, zarówno wewnątrz budynku szkolnego, gdzie znajdą klasy lekcyjne, szatnie czy jadalnię, jak i w jego otoczeniu. Najmłodsi będą mieć do dyspozycji osobne miejsca do zabawy, a także plac wejściowy, zlokalizowany w pobliżu ulicy Bieżuńskiej.
Główne wejście znajdzie się w skrzydle centralnym, z placem na przedłużeniu tak zwanej Alei Szkolnej, ciągu pieszego przecinającego część osiedla na linii północ-południe. Zagospodarowaniu ulegną też tereny przylegające bezpośrednio do planowej placówki. Powstaną place zabaw, boiska, a od północy urządzony zostanie zielony dziedziniec. Zgodnie z dokumentem „Szkoła dobrze zaprojektowana. Standardy architektoniczne i funkcjonalne dla szkół podstawowych i zespołów szkolno-przedszkolnych m.st. Warszawy”, opracowanym przez biuro WWAA, poszczególne części kompleksu edukacyjnego będą mogły być wykorzystywane przez mieszkańców osiedla już po zakończeniu godzin lekcyjnych.
Szkoła Podstawowa nr 119 w Warszawie
© mat. prasowe Echo/Archicom, proj.: WWAA Architekci
uczciwa transakcja?
W Warszawie nowe szkoły publiczne powstają z prywatnych pieniędzy. Wbrew pozorom, może być to uczciwy układ. Zmiana ustaleń planu miejscowego, umożliwiana przez specustawę mieszkaniową oraz projekty ZPI wymaga czasu, pieniędzy i nakładów pracy. Trudno wyobrazić sobie, aby za tę pracę, na której zarobi przecież deweloper, płacili w swoich podatkach obywatele miast. Dochodzą do tego dodatkowe koszty, bo mieszkańcy nowych osiedli, nieprzewidzianych przez samorząd w danym miejscu, rychło zaczną domagać się dostosowania infrastruktury, niewystarczającej dla powiększonej społeczności. Niezręcznie wygląda również koncepcja, w której inwestor płaci ustaloną z góry kwotę za korektę opracowań planistycznych, wszak miasta nie są na sprzedaż.
Zażądanie od dewelopera rekompensaty w formie dodatkowej infrastruktury, która posłuży zarówno nowym, jak i już osiadłym mieszkańcom okolicy można uznać za jeden ze sprawiedliwszych finałów takiej transakcji. Z podobnego założenia wydaje się wychodzić Warszawa, która korzysta z możliwości dawanych przez ustawę lex deweloper w sposób możliwie rozsądny.
Szkoła Podstawowa nr 119 w Warszawie
© mat. prasowe Echo/Archicom, proj.: WWAA Architekci
prywatne pieniądze, publiczne szkoły
Budowla mająca powstać przy ulicy Radzymińskiej nie będzie pierwszą placówką edukacyjną na terenie Warszawy, za którą zapłaci deweloper. Pierwsza taka inwestycja już się zakończyła — to szkoła podstawowa przy ulicy Konstruktorskiej na Mokotowie, w której znalazło się miejsce dla 450 dzieci. Tam również architekci wykorzystali wytyczne w opracowanych przez siebie „Standardach”. Oprócz biblioteki czy sali gimnastycznej, „po godzinach” na rzecz okolicy pracował będzie przede wszystkim plac przed szkołą:
Szkolny plac wejściowy został zdefiniowany architektoniczną obwiednią, dzięki czemu jest on czytelny jako fragment szkoły, a jednocześnie pozostaje otwarty i ogólnodostępny. Można się tam spotkać, zaparkować rower czy po prostu odpocząć o dowolnej porze dnia i nocy. Wydało nam się to niezwykle istotne w przypadku okolicy, w której powstała Szkoła Podstawowa nr 119, ponieważ jest ona redefiniującym się fragmentem miasta, intensywnie uzupełnianym zabudową mieszkaniową. Chociaż jest tam dużo funkcji usługowych lokalizowanych w parterach budynków, to odnieśliśmy wrażenie, że brakuje przestrzeni publicznych. Plac przed szkołą jest niewielki, ale myślimy, że stanie się ważny dla najbliższego otoczenia.
— mówiła Natalia Paszkowska w rozmowie z A&B.
Jak wymienia warszawska Gazeta Wyborcza, w stolicy planowana jest budowa łącznie przynajmniej sześciu placówek edukacyjnych i wychowawczych, za które zapłacą deweloperzy. Oprócz wspomnianych budynków przy ulicy Radzymińskiej, WWAA zaprojektuje również podstawówkę i przedszkole przy ulicy Gierdziejewskiego na Ursusie (inwestorem jest tam firma Robyg). Na Żeraniu, w osiedlach budowanych przez Okam oraz Asbud powstaną dwie kolejne szkoły, projektowane odpowiednio przez WXCA oraz PBPA Projekt, planowana jest również budowa podstawówki na Okęciu, gdzie ma powstać wspólna inwestycja spółek Atenor i Vastint. W tym przypadku projektant budowli nie jest jeszcze znany.
Nowe Osiedle na Kabatach w Warszawie
proj.: WWAA © mat. prasowe
nie wszystko złoto, co się świeci
Oczywiście nie zawsze podobne inwestycje są w stanie w pełni zrekompensować problemy wynikające ze zmiany opracowanego wcześniej ładu urbanistycznego. Taka historia rozgrywa się na Kabatach w Warszawie, gdzie przy alei Komisji Edukacji Narodowej powstaje nowe osiedle, nota bene również projektowane przez warszawską pracownię WWAA. Osiedle ma powstać na działce zajmowanej przez pasaż handlowy Gatta ze sklepem Tesco, który wyburzono po tym, jak w grudniu 2020 roku Echo Investment uzyskało pozwolenie na rozbiórkę.
Nowe osiedle na Kabatach w Warszawie
proj.: WWAA © mat. prasowe
Na Kabatach ma powstać 410 nowych mieszkań, a dla ich mieszkańców przewidziano 355 miejsc parkingowych. Jako że inwestycja przebiega w formule lex deweloper, Archicom, odpowiedzialny za budowę osiedla, oferuje miasto również dodatkowe przestrzenie usługowe oraz 145 miejsc postojowych w formule Park+Ride. Mieszkańcy okolicznych osiedli uważają jednak, że współczynnik ilości miejsc parkingowych na jedno mieszkanie jest zbyt niski i nowe osiedle, a wraz z nim okoliczne zabudowania, „zatoną” w samochodach. Mimo protestów mieszkańców, 12 lutego 2026 roku Rada miasta stołecznego Warszawy zagłosowała za przyjęciem specustawy mieszkaniowej w tym miejscu. Budowa nowego osiedla Archicomu ma rozpocząć się w nadchodzących miesiącach. Czy obawy mieszkańców znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości?







































