Zobacz w portalu A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

„Zgadzam się na rolę pionierki” – Barbara Brukalska w straży przedniej polskiej architektury

Przemysław Ciępka
09 marca '26

Osiedla mieszkaniowe, pawilony, wille i meble — niewiele architektek zapisało się w historii polskiego projektowania tak wyraziście, jak Barbara Brukalska. 6 marca 2026 roku minęła 46 rocznica śmierci architektki, która zmieniła sposób, w jaki myślimy o funkcjonalności w budynkach i ich wnętrzach. Jaką rolę w jej twórczości odgrywała postać „Nowej Kobiety”?

Barbara Wanda z Sokołowskich Brukalska urodziła się 4 grudnia 1899 roku w Brzeźcach. Chociaż edukację wyższą rozpoczęła od rolnictwa i ogrodnictwa, studiów nie ukończyła, przenosząc się w 1922 roku na Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej. Absolwentką Wydziału została dopiero po 1930 roku, nie przeszkodziło jej to jednak w zaprojektowaniu jednych z najważniejszych budynków w historii polskiej architektury modernistycznej, nad którymi pracowała wspólnie z mężem Stanisławem Brukalskim, poznanym nota bene na uczelni. Awangardowy charakter działalności Barbary Brukalskiej zaznaczył się jednak nie tylko przy deskach kreślarskich i na placach budowy...

łączniczka na linii Polska-świat

Niezwykła rola, którą w polskiej architekturze odegrała Barbara Brukalska wiąże się nie tylko z jej projektami, ale też dzialalnością w środowisku architektonicznym. Ta zaznaczała się zarówno na arenie krajowej (Barbara Brukalska była członkinią i pierwszą architektką wystawiającą ze słynną grupą Praesens), jak i międzynarodowej. Barbara i Stanisław Brukalscy, wspólnie z Heleną i Szymonem Syrkusami, byli czynnymi członkami stowarzyszenia CIAM, czyli Międzynardowego Kongresu Architektury Nowoczesnej. Podczas kolejnych kongresów Barbara nawiązywała kontakty z czołowymi twórcami i twórczyniami modernistycznej architektury. Kierunki w projektowaniu, z którymi zapoznawała się dzięki międzynarodowym kontaktom, znalazły odzwierciedlenie w jej pionierskiej twórczości architektonicznej, którą praktykowała zarówno przed, jak i po drugiej wojnie światowej.

Dom Własny Brukalskich na Żoliborzu

Dom Własny Brukalskich na Żoliborzu — proj.: Barbara i Stanisław Brukalscy, 1927-1928

fot.: Bornholm © CC-BY SA 4.0 | Wikimedia Commons

żoliborski manifest awangardowej architektury

Jednym z najbardziej znanych budynków projektowanych przez Barbarę Brukalską jest Dom Własny przy ulicy Niegolewskiego na Żoliborzu w Warszawie. Budowla powstała w 1928 roku była manifestem wiary małżeństwa w paradygmaty funkcjonalizmu, inspirowanym twórczością Gerrita Rietvelda. Podobnie, jak Willa Rietvelda, jej wyraz budowany jest przy pomocy prostopadle zestawianych płaszczyzn ścian zewnętrznych, „zawieszonych” na różnych wysokościach. Wewnątrz, oprócz dwukondygnacyjnego holu, znajdowała się pracownia architektoniczna.

Dom Brukalskich, o fasadzie zaprojektowanej zgodnie z zasadami kompozycji neoplastycznej i o wnętrzu inspirowanym purystycznymi dwykondygnacyjnymi wnętrzamu Le Corbusiera (pawilonem L'Esprit Nouveau, willą La Roche) wpisuje się tym samym stopniu zarówno w historię międzynarodowej awangardy, jak i jej polskiej redakcji. Od początku „zadziwiał” międzynarodowych krytyków, którzy z euforią pisali o nim jako o „najcharakterystyczniejszym przykładzie modernistycznej architektury w polskich przejawach” i w dowód uznania uhonorowali go brązowym medalem na Międzynarodowej Wystawie „Sztuka i Technika w Życiu Współczesnym” (Exposition Internationale Arts et Techniques dans la Vie Moderne) w Paryżu w 1937 roku.

— pisze prof. Marta Leśniakowska w opracowaniu „Barbara Brukalska: subtelna budownicza płaszczyzn i form”.

funkcjonalizm na wyciągnięcie ręki

Chociaż w rzeczywistości zdominowanej przez deweloperskie „produkty mieszkaniowe”, aneks kuchenny nie zawsze jest najbardziej pożądanym rozwiązaniem, prekursorski projekt funkcjonalnej kuchni we wnęce, opracowany w latach 20. XX wieku przez Barbarę Brukalską był jedną z najbardziej rewolucyjnych koncepcji w międzywojennej architekturze wnętrz. Sama Brukalska została zresztą określona pionierką w tej dziedzinie, która w Polsce doczekała się dedykowanego kształcenia dopiero w powojniu. 

Projekt kuchni dla Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej

Projekt kuchni dla Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej — proj.: Barbara Brukalska

© domena publiczna | Praesens

Wszystko w kuchni Brukalskiej podporządkowane było pryncypiom funkcjonalizmu. Specjalnie zaprojektowana zabudowa meblowa, znajdująca się we wnęce o wymiarach 2,20 na 1,37 metra (nieco ponad 3 metry kwadratowe), powstała została z myślą o gospodarstwie zamieszkiwanym przez 5-7 osób. Na ich potrzeby obliczono miejsce na blacie oraz w szafkach kuchennych. W funkcjonalistycznej kuchni meble otaczają niewielką, centralną przestrzeń, z której dostęp do wszystkich urządzeń kuchennych jest na wyciągnięcie ręki: 

Pod oknem mamy zmywak, zlew i spływ do odsączania naczyń. Ten ostatni łączy się ze stołem, aby udogodnić jego mycie. Przy zmywaku odbywa się pierwsza część pracy: mycie jarzyn, mięsa itp., dalsze przygotowania odbywają się na stole, nad którym mamy wąską półeczkę na przyprawy; stąd akcja przenosi się na piec węglowo-gazowy

— pisała Barbara Brukalska na łamach czasopisma „Dom Osiedle Mieszkanie” w 1929 roku. 

Projekt kuchni Barbary Brukalskiej jest wypadkową teorii i praktyki, nie tylko jako architektki, lecz także użytkowniczki przestrzeni:

To jest rezultat połączenia moich zainteresowań zawodowych z... gospodarskiemi. Wiem, jaką rolę odgrywa w domu odpowiednio urządzona kuchnia, marzę o tem, aby wszystkie nowobudowane mieszkania posiadały nareszcie prawdziwie nowoczesne instalacje kuchenne.

— mówiła architektka w rozmowie z Ireną Jabłowską dla „Kobiety Nowoczesnej” w 1928 roku. 

Makieta kuchni dla WSM   Witryna sklepu

Makieta kuchni dla WSM + Witryna sklepu — proj.: Barbara Brukalska

© domena publiczna | „Kobieta Współczesna”, R. 2:1928 nr 33

projektowanie dla Nowej Kobiety

Kuchnia Barbary Brukalskiej nie była koncepcją zawieszoną w próżni. Projekt zgodny z funkcjonalistycznymi tendencjami stał się odpowiedzią na szybsze przemiany społeczne, które w dwudziestoleciu międzywojennym zaznaczyły się wzrostem roli kariery zawodowej w życiach kobiet:

[...] Nowa Kobieta, która nie jest już wyłącznie panią domu wychowującą dzieci — jest też kobietą pracującą. Był to wynik głębokich przemian społecznych i kulturowych oraz zmiany paradygmatu, który dokonał się w Europie po I wojnie światowej, a jedną z konsekwencji była drastycznie zmieniona struktura społeczna, skutek dużych ubytków męskiej populacji. Wówczas pojawiło się na rynku pracy nowe, nieznane wcześniej w takiej skali zjawisko: armia kobiet, które musiały zabezpieczyć byt swoim rodzinom, musiały pracować. Kobieta dostaje zupełnie nowe role, niż te przypisane jej dotychczas: musi połączyć pracę zawodową z byciem matką i żoną. Brukalska stworzyła taką właśnie nowoczesną kuchnię dla nowoczesnej kobiety: ergonomiczne wnętrze umożliwiające sprawne prace kuchenne.

— mówiła prof. Marta Leśniakowska z Instytutu Sztuki PAN. 

Niewiele wcześniej powstał również projekt kuchni frankfurckiej, który opracowała Margarete Schütte-Lihotzky. Ten model ostatecznie stał się bardziej popularny od koncepcji Brukalskiej — czy był jednak bardziej funkcjonalny? Kuchnia frankfurcka zajmowała znacznie większą powierzchnię, była też projektem zakładającym wydzielenie osobnego pomieszczenia. Wariację na ten temat koncepcji Brukalskiej znajdziemy na przykład w jednostce mieszkalnej Le Corbusiera, gdzie specjalną zabudowę meblową, zintegrowaną ze strefą dzienną, zaprojektowała Charlotte Perriand. 

Budynek kolonii XII WSM przy ul. Popiełuszki 14 w Warszawie

Budynek kolonii XII WSM przy ul. Popiełuszki 14 w Warszawie

fot.: Adrian Grycuk © CC BY 3.0 pl | Wikimedia Commons

W rozmowie z Ireną Jabłowską, Barbara Brukalska podkreślała, że dekoratorstwo — jak określano wówczas architekturę wnętrz — nie było jej głównym zajęciem. Czuła się przede wszystkim architektką i to właśnie na tym polu zrealizowała najwięcej projektów.

Kolonia IX WSM przy ul. Próchnika 8 w Warszawie

Kolonia IX WSM przy ul. Próchnika 8 w Warszawie — proj.: Barbara i Stanisław Brukalscy

fot.: Adrian Grycuk © CC BY 3.0 pl | Wikimedia Commons

Żolbiorz Barbary Brukalskiej

Najważniejszym przedwojennym dziełem Barbary Brukalskiej były zaprojektowane wspólnie z mężem, Stanisławem Brukalskim, kolonie VII, VIII, IX, XII i XIII Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na Żoliborzu. Prace rozpoczęły się już w latach 20. XX wieku, a przez wybuch II Wojny Światowej ich realizacja przeciągnęła się do końcówki lat 40. Poszczególne fragmenty osiedla jawią się dzisiaj jako funkcjonalistyczny manifest architektury, która zapewnia swoim mieszkańcom wcale nie tak oczywiste wówczas minimum bytowe, szanując przy tym ich indywidualizm, zarówno w zakresie statusu materialnego, jak i drogi zawodowej czy stylu życia. Chociaż po wojnie model „rodziny atomowej” miał stanowić w rodzącym się, komunistycznym państwie podstawową komórkę społeczną, Brukalscy zadbali również o jednoosobowe gospodarstwa:

Nowością była XIII kolonia nazwana „Domem dla samotnych”. Znajdowały się tam umieszczone w systemie hotelowym mieszkania jednoizbowe dla osób samotnych lub bezdzietnych małżeństw. Na każdej kondygnacji były wspólna kuchnia i łazienki. Dopełnieniem stały się wspólna czytelnia i duża stołówka, a także restauracja, która miała rekompensować brak kuchni w mieszkaniach.

— czytamy na stronie WSM „Żoliborz”.

Barbara Brukalska projektowała bloki składające się na poszczególne kolonie, meble instalowane we wnętrzach mieszkań, ale też przestrzenie publiczne pomiędzy budynkami, pracując między innymi wspólnie z Niną Jankowską, z którą prowadziła poradnię „Dom i ogród”.

Całe założenie WSM jest wpisane we fragment koła. Twarda geometria nowoczesnych budynków została rozmiękczona wprowadzonymi pomiędzy budynkami pasami zieleni z małą architekturą — zielonymi salonami: przestrzenią wspólną, która była przedłużeniem wnętrz mieszkalnych, niedużych, podporządkowanych projektowej zasadzie „biologicznego optimum egzystencji”. To była jej kobieca sygnatura i ślad jej pierwszej miłości, ogrodnictwa. Powiązanie funkcjonalno-przestrzenne architektury z wewnętrznymi ogrodami było świadomie przemyślanym konceptem ciamowskim rozwiązującym zagadnienia społeczno-przestrzenne.

— mówiła prof. Marta Leśniakowska, badaczka w Intytucie Sztuki PAN.

Budynek kolonii XII WSM przy ul. Popiełuszki 16 w Warszawie

Budynek kolonii XII WSM przy ul. Popiełuszki 16 w Warszawie

fot.: Panek © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons

Koncepcje wypracowane podczas projektowania żoliborskich kolonii Brukalska przelała na papier, publikując w 1948 roku książkę „Zasady społeczne projektowania osiedli mieszkaniowych”, mocno krytykowaną przez ówczesne władze. Publikacja, która przez lata była przedmiotem cenzury, dzisiaj jest przedmiotem badań nad teorią architektury modernistycznej w Polsce. Podobnie jak książka, postać i dorobek Barbary Brukalskiej zataczają w ostatnich latach coraz szersze kręgi.

Społeczny Dom Kultury w Warszawie, rotunda Teatru Komedia

Społeczny Dom Kultury w Warszawie, rotunda Teatru Komedia

fot.: Adrian Grycuk © CC BY-SA 3.0 pl | Wikimedia Commons

ambasadorka polskiego modernizmu na papierze i w muzeum

Przed śmiercią architektki w 1980 roku, twórczość Barbary Brukalskiej została doceniona nie tylko w świecie architektury. W 1969 roku otrzymała Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, sześć lat później Medal XXX-lecia Polski Ludowej, odznaczono ją również Krzyżem Niepodległości. W 1948 roku została pierwszą profesorą architektury. Już po śmierci jej architektura stała się przedmiotem wielu opracowań między innymi artykułu prof. Marty Leśniakowskiej w książce Architektki z serii Architektura Jest Najważniejsza (Wydawnictwo EMG, Kraków 2020), była również prezentowana na licznych wystawach poświęconych polskiej architekturze modernistycznej, na przykład na ekspozycji „Architektki” w Pawilonie Zodiak w Warszawie czy „Nowy początek. Modernizm w II RP” w Muzeum Narodowym w Krakowie.

Przemysław Ciępka

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Robert Konieczny „Architektura to moja pasja totalna — szczerze o pieniądzach i zajeżdżaniu się”
SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości v2
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
INSPIRACJE