Zobacz w A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Lunch pod drewnianym parasolem? Tylko w „Dzikim” pawilonie nad Jeziorem Paprocańskim

Przemysław Ciępka
15 lipca '25
Dane techniczne
nazwa: Pawilon gastronomiczny "Dzika"
lokalizacja: Nad Jeziorem 2, Tychy
projekt: RS+ Robert Skitek
zespół projektowy: Robert Skitek, Daria Krzak, Angelika Skipioł

kalendarium:

  • I nagroda w konkursie:
  • projekt:
  • realizacja:

 

  • 2019
  • 2020-2024
  • 2022-2024/25

powierzchnia:

  • terenu:
  • użytkowa:

 

  • 700 m2
  • 209.45 m2

W swoich projektach Robert Skitek odmienia drewno przez wszystkie przypadki. W sierpniu ubiegłego roku jeszcze jedna struktura powstała w pracowni RS+ Robert Skitek stanęła nad Jeziorem Paprocańskim, dokładając kolejny element do kompleksowego zagospodarowania tego akwenu. Pawilon gastronomiczny „Dzika” to nie tylko miejsce na kawę i frytki, ale też kolejna próba zatarcia granic między architekturą a naturą. Czy ta dzika, rozłożysta forma stanie się nowym letnim znakiem rozpoznawczym Paprocan?

Jezioro Paprocańskie jest rekreacyjnym epicentrum Tychów. Stosunkowo płytki zbiornik o powierzchni ponad 130 hektarów powstał w ostatnich latach XVIII wieku, w miejscu wyrobiska Huty Paprockiej. Jego rekreacyjny potencjał wykorzystywano przynajmniej od lat 60. XX wieku, kiedy w pobliskim lasku przy zachodnim nabrzeżu powstał Ośrodek Wypoczynkowy Paprocany, będący dziś częścią tyskiego MOSiRu. W kolejnych latach ośrodek modernizowano, na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego stulecia przeprowadzono też kompleksową rekultywację jeziora. Na inwestycjach przeprowadzonych za czasów poprzedniego ustroju się jednak nie skończyło.

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

fot.: Tomasz Zakrzewski © rs+

Nic dziwnego — w końcu to teren, który jest nie tylko istotny z punktu widzenia miejscowej przyrody (wcześniej w tym miejscu znajdowała się Puszcza Paprociańska, dziś jezioro zamieszkują liczne gatunki ryb, skorupiaków i ptaków, w tym chronione łabędzie nieme i czaple siwe), ale i dobrostanu mieszkańców. Nad jeziorem można oczywiście spacerować i jeździć rowerem, ale też zwiedzić zabytkowy zameczek myśliwski i postmodernistyczny Hotel Piramida, powspinać się w parku linowym czy oddać letniemu szaleństwu na wodnym placu zabaw. W samym jeziorze można za to — rzecz jasna — popływać, ale i łowić ryby, żeglować albo manewrować kajakiem.

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

fot.: Tomasz Zakrzewski © rs+

architekt lokalny

W ostatnim dziesięcioleciu nad Jeziorem Paprocańskim pojawiło się sporo nowej infrastruktury, w dużej mierze zaprojektowanej przez tyskiego architekta, Roberta Skitka. Jego realizacje w tym miejscu spotykają się z uznaniem zarówno mieszkańców, jak i krytyki architektonicznej, nie jest więc zaskoczeniem, że samorząd i podmioty prywatne chętnie korzystają z jego usług. Do tej drugiej grupy należy właściciel restauracji i kawiarni „Dzika”, która znalazła lokum w nowym pawilonie, którego projekt powstał właśnie w pracowni rs+. Jak prezentuje się kolejna realizacja tego studia nad Jeziorem Paprocańskim?

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

fot.: Tomasz Zakrzewski © rs+

pawilon gastronomiczny „Dzika”

Pawilon gastronomiczny „Dzika” powstał przy północnym brzegu Jeziora Paprocańskiego, na Dzikiej Plaży — dzikiej, bo jak dotąd niezagospodarowanej oraz rzadko uczęszczanej przez służby porządkowe i ratownicze. Wcześniej był tutaj mobilny punkt gastronomiczny. W jego miejscu stanął parterowy pawilon o bryle z wieloboczną podstawą, zbliżoną kształtem do trójkąta. Nowa kubatura została ukształtowana w taki sposób, że idealnie stapia się z okolicznym krajobrazem, nie tracąc przy tym wyrazu architektonicznego, charakterystycznego dla realizacji spod znaku rs+. 

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

fot.: Tomasz Zakrzewski © rs+

dzika architektura

Projektując elewacje „Dzikiej”, Robert Skitek zastosował podobne modus operandi, co w przypadku wcześniejszych realizacji nad Jeziorem Paprocańskim. Główny środek wyrazu stanowi tutaj drewno wykorzystane w formie długich modrzewiowych listewek o stosunkowo niewielkim przekroju. W przeciwieństwie do promenady czy przystani kajakowej, których projekty również powstały w tyskiej pracowni, drewniane pokrycie pawilonu gastronomicznego jest zdecydowanie bardziej „rozedrgane”. Deseczki różnią się długością, ich krańce znajdują się też na różnych wysokościach. Niektóre z nich zamocowano prostopadle do ziemi, inne są zaś osadzone względem nich pod kątem prostym, równolegle do podłoża. O ile w przypadku Promenady przypominają więc porośnięte trzciną i pałkami wodnymi „sitowie”, to drewniany płaszcz nowego pawilonu może przywodzić na myśl raczej bujną, dziką gęstwinę.

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim     Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

fot.: Tomasz Zakrzewski © rs+

„Dzika” jest pawilonem, który w pełni wykorzystuje potencjał swojej formy architektonicznej. Najważniejszym zabiegiem przestrzennym jest bowiem sposób, w jaki rozwiązano zadaszenie budynku. Po zachodniej stronie pawilonu dach obniża się w kierunku elewacji frontowej, przyjmując formę łagodnie opadających trybun z widokiem na taflę jeziora. Zagospodarowano również poziomą połać płaskiego dachu, który zaaranżowano w formie tarasu z dodatkowym miejscem na stoliki i leżaki, oraz powierzchnią w formie zielonego dachu. 

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

fot.: Tomasz Zakrzewski © rs+

taras pod drewnianym parasolem

Zasadniczą bryłę budynku, wycofaną na zachodnią stronę zagospodarowywanego terenu, podzielono na dwie części — bo w Dzikiej znajdują się dwa lokale gastronomiczne. Pierwszy, znacznie większy, umiejscowiono po południowej stronie. Znajduje się tu restauracja wraz z niezbędnym zapleczem infrastrukturalnym, czyli kuchnią-barem, widocznym zza lady. Tuż przed nimi znajduje się sala konsumpcyjna z kilkoma stolikami dla plażowiczów. Całość zamknięta jest za dużym przeszkleniem, które można otworzyć na przestrzeń znajdującą się w obszernym podcieniu, wykończonym podobnie, jak pozostałe części elewacji. W północnej części budynku znalazł się znacznie mniejszy lokal, kawiarnia.

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

fot.: Tomasz Zakrzewski © rs+

Podstawową, a jednocześnie niezwykle ważną częścią pawilonu gastronomicznego przy Jeziorze Paprocańskim są toalety. Wejścia do nich umieszczono w korytarzu, zręcznie schowanym pod trybuną, ulokowaną po południowej stronie budynku. Toalety nie zostały wpisane w „zamkniętą” część pawilonu. Jest to strefa pośrednia, dostępna zarówno w godzinach pracy lokalu gastronomicznego, jak i poza nimi. Dostępność toalet publicznych jest w Polsce problemem — zarówno w centrach miast, jak i poza nimi. Pawilon „Dzika” rozwiązuje ten problem, przyczynia się przy tym do zmniejszenia ilości generowanych śmieci oraz innych odpadów antropogenicznych. 

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

fot.: Tomasz Zakrzewski © rs+

plaża już nie tak dzika

Przy okazji budowy pawilonu, zagospodarowaniu również otaczający go teren. Pojawiły się stojaki na rowery, plaża z leżakami, a całość została zespolona z już istniejącymi ciągami pieszymi.

Na zagospodarowywanym terenie przewidzieliśmy wyłącznie naturalne materiały takie jak piasek, drewno, nawierzchnia mineralna, a dopełnienie stanowią tereny zieleni. Dzięki tym zabiegom uzyskaliśmy obiekt, który całościowo wraz ze swoim najbliższym zagospodarowaniem dobrze wpisuje się w zastany krajobraz.

— piszą architekci.

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

Pawilon „Dzika” nad Jeziorem Paprocańskim

fot.: Tomasz Zakrzewski © rs+

Paprocany by rs+

Nowy, drewniany pawilon „Dzika” nie jest jedyną realizacją Roberta Skitka przy Jeziorze Paprocańskim. Już w 2014 roku południowo-wschodnie nabrzeże jeziora wzbogaciło się o wielokrotnie nagradzaną, drewnianą promenadę, o której architekt opowiadał na łamach Architektura & Biznes. Kilka lat później, w 2020 roku otworzyła się przystań kajakarska, położona przy jednym z fragmentów wspomnianej promenady. Podobnie jak inne nadpaprocańskie projekty Roberta Skitka, również i ona w znakomitej większości wykończona została drewnem, wtapiającym się w naturalne otoczenie Jeziora Paprocańskiego i okalających je lasów. Trwa również budowa mariny żeglarskiej, która wedle planów ma zostać udostępniona jeszcze w lipcu bieżącego roku.

Przemysław Ciępka

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Robert Konieczny „Architektura to moja pasja totalna — szczerze o pieniądzach i zajeżdżaniu się”
SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości v2
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
INSPIRACJE