Jeden z największych niezagospodarowanych terenów w centrum Częstochowy wciąż czeka na drugie życie. Przędzalnia „Elanex” popada w ruinę od ponad 20 lat, a jej teren objęty jest długiem o wysokości kilkudziesięciu milionów złotych — mimo to znalazła nabywcę, którym okazał się samorząd Częstochowy. Teraz miasto zapowiada utworzenie „Przędzalni Przyszłości” oraz organizuje iterdyscyplinarne warsztaty, które mają wskazać kierunek rozwoju poprzemysłowego kompleksu. Co może zniweczyć te ambitne plany?
Częstochowa, niegdyś stolica województwa i ważna miejscowość na mapie Śląska, jest dzisiaj miastem mierzącym się z licznymi problemami. To efekt przemian ustrojowych oraz reformy administracyjnej, która pozbawiła Częstochowę nie tylko statusu, lecz także dostępu do infrastruktury oraz finansowania. Jedną z wielkich bolączek mieszkańców miasta jest brak stadionu piłkarskiego, który odpowiadałby na potrzeby społeczności oraz miejscowego klubu piłkarskiego, który osiąga sukcesy na arenach krajowej i międzynarodowej:
Niewystarczająco mówi się o tym, że klub piłkarski Raków, Mistrz Polski z 2023 roku i uczestnik ogólnoeuropejskich pucharów, wciąż gra na swoim małym, pięciotysięcznym stadionie, nazywanym przez częstochowian kurnikiem. W rezultacie drużyna nie może grać we własnym mieście, kibice muszą jeździć na mecze europejskich pucharów do Sosnowca.
— mówił Karol Walachowski w rozmowie dla magazynu Architektura&Biznes.
Karol Walachowski wspomina również o innych skutkach niesprawiedliwej reformy — między innymi pogorszonym dostępie do usług publicznych, a nawet niskim poziomie debaty publicznej czy lokalnych mediów.
Zabudowania fabryki Elanex w Częstochowie
fot.: Adam Chamczyk © CC BY 3.0 | Wikimedia Commons
stadion zamiast przędzalni?
Nie oznacza to jednak, że Częstochowa nie patrzy w przyszłość. W mieście nad Wartą rozwijają się zarówno prywatne biznesy, czego przykładem może być nadchodząca budowa nowego osiedla na terenie elektrowni Zawodzie, jak i projekty publiczne. Planowane są modernizacje przestrzeni publicznych, powstają nowe drogi i wiadukty, a w ostatnim czasie Częstochowa dołączyła grona miast, które z sukcesem wprowadziły nocną prohibicję w sprzedaży alkoholu.
O dziwo, największa zmiana szykuje się jednak na terenie Starego Miasta, a konkretniej pomiędzy rzeką Stradomką, a ulicami Krakowską i Ogrodową, gdzie znajdują się poprzemysłowe zabudowania upadłej przędzalni „Elanex”. To właśnie tam miasto planuje budowę nowego stadionu piłkarskiego i nie tylko. Zanim jednak plany uda się zrealizować, samorząd Częstochowy musi pokonać kilka istotnych barier.
inwestycja z obciążeniem
Kompleks pozostały po fabryce „Elanex” jest jednym z najważniejszych świadectw przemysłowej historii Częstochowy. Zakłady przędzalnicze powstały w 1899 jako inwestycja francuskiej spółki „Motte, Meillassoux, Caulliez et Delaoutre”. W następnych latach neogotycki kompleks zaprojektowany przez Edwarda Lilpopa rozwijał się i rozrastał, zyskując kolejne wille, przybudówki, hale i magazyny, a nawet osiedle robotnicze. W szczytowym momencie, w 1975 roku w fabryce pracowało 3098 osób — wówczas funkcjonowała już pod współczesną nazwą „Elanex”.
Transformacja ustrojowa nie obeszła się lekko z „Elanexem”, wobec czego w 2003 roku spółka zatrzymała produkcję i została postawiona w stan likwidacji. Od tego momentu pofabryczne zabudowania stopniowo popadały w coraz większą ruinę. Część z nich została dostrzeżona przez urzędy konserwatorskie, które w 2018 roku wpisały kilka budynków do rejestru, a parenaście innych do Gminnej Ewidencji Zabytków. Inwestora, który podjąłby się wykupu terenu obciążonego długiem na 90 milionów złotych wciąż jednak brakowało.
Zabudowania fabryki Elanex w Częstochowie
fot.: Andrzej Otrębski © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
Ostatecznie terenem zainteresowała się sama Częstochowa, która już wcześniej zaplanowała budowę wiaduktu kolejowego, łączącego ulicę Krakowską, przy której leży „Elanex”, z zachodnią częścią miasta. Jednocześnie studium, mające pomóc w znalezieniu dogodnej lokalizacji potencjalnej budowy stadionu dla Rakowa, wskazało właśnie teren dawnej fabryki przędzy czesankowej. Samorządowi pozostało więc tylko odkupienie działki i odnalezienie finansowania dla przedsięwzięcia.
zwroty akcji w Częstochowie
W ostatnich miesiącach historia „Elanexu” zaliczyła jednak kilka zwrotów akcji. Pierwszy miał miejsce w połowie ubiegłego roku. Chociaż miasto od dłuższego czasu „ostrzyło zęby” na zakup pofabrycznych zabudowań „Elanexu” (co miałoby sporo sensu, bo to właśnie samorząd był wierzycielem długu podupadłe spółki), Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Katowicach wydał, jak się wówczas wydawało, wyrok na plany dotyczące rewitalizacji tego terenu.
Zabudowania fabryki Elanex w Częstochowie
fot.: Andrzej Otrębski © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
23 maja 2025 roku niemal cały obszar dawnych zakładów przędzalniczych „Elanex” w Częstochowie został objęty wpisem do rejestru zabytków. Wcześniej w rejestrze znajdowały się jedynie poszczególne budowle, przede wszystkim secesyjne wille, należące do właścicieli fabryki. Decyzja konserwatora nie zniechęciła jednak miasta, które postanowiło nie rezygnować z planów nabycia cennych, pofabrycznych działek. Co więcej, już na początku czerwca 2025 roku samorząd Częstochowy złożył odwołanie od decyzji o wpisie do rejestru zabytków, które od kilku miesięcy rozpatruje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
miasto kupuje fabrykę
Następny akt tej historii rozegrał się 16 grudnia — wówczas to odbyła się licytacja komornicza terenów upadłych zakładów przędzalniczych. Zdeterminowane miasto zakupiło teren o powierzchni 8 hektarów od poprzedniego właściciela za kwotę 22,4 milionów złotych, mając nadzieje na jego dalszą rewitalizację. Co ciekawe, historia mogła potoczyć się zupełnie inaczej, ponieważ w licytacji brał udział również Władysław Grochowski, prezes Grupy Arche, zajmującej się rewitalizacją zabytkowych, podupadłych obiektów, które w większości przypadków przekształcane są w ekskluzywne hotele. Grupa Arche ma na swoim koncie już kilka udanych realizacji, między innymi rewitalizację Fabryki Samolotów w Mielnie, Cukrownię Żnin czy Sanatorium Milicyjne w Nałęczowie. W drodze są też kolejne projekty, na przykład Huta Szkła „Józefina” w Szklarskiej Porębie czy Młyn Szancera w Tarnowie. W samej Częstochowie firma Władysława Grochowskiego odkupiła budynek hotelowy, powstały w 2014 roku na terenie kampingu „Oleńka”, nie prowadziła jednak jak dotąd żadnej rewitalizacji.
fot.: LuzynaS © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
Grupa Arche w Częstochowie?
Jak relacjonuje stowarzyszenie Grupa Elanex, mimo że Władysław Grochowski wpłacił wadium w wysokości 3 milionów złotych, nie zdecydował się na walkę z samorządem. Ostatecznie zatriumfowało miasto, które od dawna nosiło się z zamiarem poddania tego terenu rewitalizacji oraz budowy nowoczesnego stadionu piłkarskiego dla klubu RKS-u. Na drodze wciąż jednak stoi decyzja Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który pół roku wcześniej wpisał cały pofabryczny teren do rejestru. Jak, mówił pod koniec grudnia ubiegłego roku w Dzienniku Polskim Łukasz Kot, Zastępca Prezydenta Miasta Częstochowy:
Dostaliśmy niedawno pismo, że jeszcze nie wiadomo, kiedy nasze odwołanie będzie ocenione. Jestem jednak dobrej myśli. Trochę się zmieniło, bo gdy miasto będzie już właścicielem, będziemy mocniej pukać do wszystkich drzwi i tłumaczyć, że chcemy ten teren zrewitalizować. Jest tam kilka budynków w ewidencji zabytków i kilka, które są zniszczone i w tej ewidencji ich nie ma. Da się to zrobić z głową — taki jest nasz pomysł. Oczywiście jednym z elementów jest stadion, ale usługi, biznes czy mieszkania są równie ważne
Oczywiście nie wszystkie środowiska zgadzają się z kierunkiem obranym przez miasto — za utrzymaniem wpisu do rejestru opowiada się między innymi stowarzyszenie Grupa Elanex.
Przędzalnia Przyszłości zamiast Elanexu
Chociaż termin odpowiedzi Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie jest znany, samorząd Częstochowy nie próżnuje, prowadząc prace nad pomysłami na zagospodarowanie terenu po Elanexie. Pod koniec stycznia 2026 roku upubliczniono koncepcję „Przędzalni Przyszłości”, w którą miałby przeobrazić się pofabryczny kompleks. Trzonem projektu ma pozostać planowany stadion, który miasto ma zamiar wybudować dla Rakowa.
Pałacyk Mottego w Częstochowie, 1909 r.
fot.: LuzynaS © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
Opracowanie obejmie jednak znacznie większy obszar, zahaczając również o pozostałe rejony Starego Miasta. Zgodnie z uchwałą przyjętą przez Radnych Częstochowy 22 stycznia 2026 roku przedsięwzięcie pod nazwą „Zagospodarowanie terenu — Przędzalnia przyszłości” ma zostać zrealizowane w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Podobne projekty zrealizował już Sopot, w którym w ramach PPP zrewitalizowano centrum oraz zmodernizowało infrastrukturę oświatową, plany na wykorzystanie tej samej formuły ma również Gdańsk.
stadion, ale też mieszkania, usługi i biura
Przędzalnia Przyszłości ma być projektem mixed-use, łączącym funkcje o charakterze komercyjnym i publicznym:
Będziemy szukać inwestorów w celu wspólnej realizacji na terenie „Elanexu” kompleksu z biurami, usługami, sklepami, hotelami, infrastrukturą sportową, a także częścią mieszkaniową. W realizacji mieszkań pod tani wynajem planujemy skorzystać z krajowych środków, które rząd ma przeznaczyć na wsparcie tego typu inwestycji w samorządach.
– mówi zastępca prezydenta miasta Łukasz Kot.
Miasto zwróciło się o pomoc do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej w celu przeprowadzenia analizy terenów po „Elanexie” pod kątem rewitalizacji i zagospodarowania w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Chociaż odpowiedź jeszcze nie nadeszła, a na analizę zapewne przyjdzie poczekać, Częstochowa podejmuje kolejne kroki — tym razem angażując w cały proces mieszkańców.
Willa dyrektora fabryki Elanex
fot.: LuzynaS © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
nowe Stare Miasto
W najbliższym czasie w Częstochowie odbędą się interdyscyplinarne warsztaty „Stare Miasto OdNowa”, które samorząd zamierza realizować wspólnie z Politechniką Częstochowską oraz Fundacją Napraw Sobie Miasto. W ramach wydarzenia, zgłoszeni uczestnicy i uczestniczki w wieku od 18 do 35 lat będą prototypować przemiany, które powinny zajść w obrębie Starego Miasta w Częstochowie. Prace koordynować będą liczni architekci i specjaliści z innych dziedzin, między innymi Maciej Żelasko, prezes SARP Oddział Częstochowa w latach 2012-2015, Przemo Łukasik, Oskar Grąbczewski, Tomasz Konior, Joanna Rayss, Marcin Domański, Agnieszka Majorek-Gdula i Filip Springer.
Cieszę się, że Miasto podjęło takie działania, które mają na celu rozmowę nie o najbliższej przyszłości, która jest bardzo ważna, ale na temat tego, jak Częstochowa może i powinna wyglądać za lat 30 czy 40. Ważne jest to, żeby to ludzie wypowiedzieli się, jak to miasto ma wyglądać, żeby wszyscy chcieli tu mieszkać i żeby to miasto po prostu było wzorem dla innych
— mówił Maciej Żelasko podczas konferencji prasowej.
Zapisy na wydarzenie dostępne dostępne są na stronie warsztatów Stare Miasto OdNowa. Czy ich efektem będzie pierwsza wizja „Przędzalni Przyszłości”?








































