#Nagroda Roku SARP 2026
Goście hotelowi i siostry franciszkanki pod jednym dachem — tak teraz wygląda codzienność w jednym z najciekawszych przykładów adaptacji zabytkowego budynku ostatnich lat. Dawny klasztor Urszulanek przy alei Kasprowicza we Wrocławiu w nowoczesny hotel Arche Klasztor Wrocław przekształcił zespół Piotra Grochowskiego i Justyny Szablińskiej-Pasik. Teraz ich praca ma szansę na Nagrodę Roku SARP 2026. Jak zabytkowe cegły poradziły sobie w starciu z surowym betonem?
W ostatnich edycjach Nagroda Roku SARP coraz bardziej przyzwyczaja nas do tego, że obiekty, które zdobywają Grand Prix to nie tyle efektowna architektura o ikonicznych zapędach, co wrażliwe działanie w tkance urbanistycznej — dwa lata temu laur przypadł osiedlu Nova Mikołowska w Katowicach, wybudowanemu na trudnej działce w obrębie ważnych osi widokowych, a w zeszłym roku Grand Prix powędrowało do Centrum Sąsiedzkiego w Gdyni, gdzie dwa budynki osłoniły osiedle od ruchliwej arterii, tworząc przestrzeń służącą wszystkim mieszkańcom. Czy w bieżącej edycji jury pójdzie o krok dalej, przyznając Grand Prix realizacjom, które z podobną wrażliwością przeprowadzono w już istniejącej tkance architektonicznej? Jeśli tak, to ma mocnego kandydata, a jest nim Arche Klasztor Wrocław, w którym goście hotelowi mogą mijać się z przyodzianymi w habity mieszkankami XIX-wiecznej budowli.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
klasztor Urszulanek w środku miasta-ogrodu
W 1896 roku, zanim jeszcze Karłowice stały się wrocławskim przykładem przedwojennego miasta-ogrodu, na północy miasta powstały zabudowania klasztoru sióstr Urszulanek, które zaprojektował archidiecezjalny radca budowlany Joseph Ebers, autor kilku innych założeń klasztornych na terenie Wrocławia. Nie była to historia ekspansji struktur zakonnych, a raczej walki o bytność w mieście, w którym władze protestanckich Prus starały się ograniczyć wpływy kościoła katolickiego. Urszulanki prowadziły we Wrocławiu katolicką szkołę żeńską, która wcześniej mieściła się w zabudowaniach klasztoru Klarysek przy placu Nankiera. Gdy w 1878 roku szkołę zamknięto, siostry zakonne wyjechały do Wrocławia, by powrócić do miasta w 1891 roku. Niedługo później pojawił się pomysł budowy nowego, neogotyckiego klasztoru przy alei Jana Kasprowicza.
Dawny klasztor Urszulanek we Wrocławiu na pocztówce
© domena publiczna
Powstał wówczas trójskrzydłowy gmach, wykończony czerwonym i zielonym klinkierem, przyozdobiony bogactwem neogotyckiego detalu — kształtkami ceramicznymi, maswerkami, fryzami i arkadkami na rozbudowanych szczytach. Oprócz pomieszczeń służących Urszulankom w budynku znalazła się również szkoła oraz pensjonat dla jej uczennic, obiekt przeszedł także rozbudowę, a nawet zamienił się w kompleks. Po wojnie budynek w Karłowicach został upaństwowiony i przekształcony w szpital pediatryczny, działający do 2012 roku. W międzyczasie zachodnie skrzydło znalazło nowe lokatorki, a wschodnie — właściciela.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
pomocne lokatorki
Do niedawna ogromny XIX-wieczny budynek zamieszkiwało jedynie 12 sióstr Franciszkanek. Chociaż na co dzień nie zajmują się budownictwem ani projektowaniem, to właśnie one zapewniały istotne wsparcie podczas prac mających przekształcić wschodnią część neogotyckiego klasztoru w jedyny w swoim rodzaju hotel:
Pod względem formalnym i proceduralnym nie był to projekt łatwy. Złożoność administracyjna i techniczna wielokrotnie wystawiała nas na próbę, jednak trudności te neutralizowała niezwykła energia płynąca z samego miejsca. Czerpałem ją ze spotkań z siostrami franciszkankami, rezydującymi w zachodnim skrzydle klasztoru – a w szczególności z siostrą Bonawenturą i siostrą Rafaelą. Z ciepłem wspominałem nasze rozmowy, kiedy musieliśmy tłumaczyć zawiłości formalne i powody przedłużającego się startu budowy. Siostry od początku w nas wierzyły; często wracałem do domu obdarowany słoikami miodu i domowych przetworów.
— opowiada Piotr Grochowski, współautor projektu.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
architektoniczne sacrum i profanum
Mimo że rewitalizacja neogotyckiego założenia przy alei Jana Kasprowicza we Wrocławiu nie była prostym zadaniem, to z pewnością nieco ułatwiła je pierwotna funkcja budynku. W wielu swoich przedsięwzięciach Grupa Arche nie walczy z wiatrakami, adaptując na użytek hotelowy obiekty, które już wcześniej posiadały układ przystosowany do zamieszkiwania przy duże grupy osób — takie jak dawne sanatorium Metalowiec w Muszynie, koszarach w Górze Kalwarii czy dawnym sanatorium milicyjnym w Nałęczowie. Przyglądając się historycznym rzutom i nowej aranżacji przestrzeni hotelu Arche Klasztor, można odnieść wrażenie, że podobna sytuacja wystąpiła w przypadku klasztoru w Karłowicach.
Architektura nie mogła tu niczego narzucić. Fakt, że w części kompleksu nadal nieprzerwanie działa zakon sióstr franciszkanek, zdefiniował nasz sposób myślenia o przestrzeni. Nowe sacrum i profanum – intymność życia zakonnego oraz otwartość współczesnego miasta – musiały znaleźć punkt idealnej równowagi.
— wyjaśnia architekt.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
Klasztor Arche we Wrocławiu
Adaptacja objęła środkową część oraz wschodnie skrzydło budynku Josepha Ebersa, gdzie na czterech kondygnacjach udało się zmieścić 80 pokoi hotelowych o powierzchniach od 22 do 35 metrów kwadratowych. Do hotelowej części prowadzi zatem główne wejście do klasztoru od strony alei Jana Kasprowicza, zlokalizowane na osi całego założenia. Tuż za nim znalazło się lobby z obowiązkową recepcją, ale i sklepikiem fundacji, kawiarnią oraz księgarnią.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
Skrzydło wschodnie to już wyłącznie pokoje hotelowe. Układ wnętrz zachowuje pierwotny zamysł Josepha Ebersa z długim korytarzem zlokalizowanym przy zachodniej ścianie, oraz szeregiem pomieszczeń wydzielonych po stronie przeciwnej. W podobny sposób ukształtowano pierwsze i drugie piętro o powtarzalnych układach, z tą różnicą, że skrzydło środkowe również wypełniło się pokojami hotelowymi.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
Część przeznaczoną obsłudze zlokalizowano w przyziemiu — znajdują się tam pomieszczenia kotłowni, magazyny i restauracja z wyjściem na obszerny taras, skierowany w stronę klasztornego ogrodu. W najbardziej wysuniętej na północ części skrzydła znalazło się jednak miejsce na kilka pokoi hotelowych oraz salę konferencyjną.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
surowy beton kontra historyczna cegła
W najniższej kondygnacji zaprojektowano również element, który jest bodaj największą ingerencją w zabytkową formę XIX-wiecznego klasztoru:
Nowo wprowadzone elementy architektoniczne nie próbują naśladować historycznego sztafażu, lecz operują językiem współczesnego minimalizmu, który idealnie wpisuje się w surową, klasztorną estetykę. Najbardziej wyrazistym tego przykładem jest nowoczesny taras wykonany z surowego betonu. Monolityczna, geometryczna forma tarasu stanowi celowy, tektoniczny kontrast dla organicznego otoczenia. Projekt zakłada jednak świadomą syntezę z czasem – betonowa płaszczyzna w kontrolowany sposób zarasta zielenią, co zaciera granicę między ingerencją człowieka a naturalnym ekosystemem, wtapiając nową architekturę w wiekowy kontekst.
— tłumaczy współautor projektu adaptacji dawnego klasztoru Urszulanek we Wrocławiu.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
Nawet teraz, gdy roślinność nie pokryła jeszcze tarasu, betonowa konstrukcja jest na tyle oszczędna — zarówno w formie, jak i kolorycie — że nie konkuruje ze zdobną architekturą neogotyckiego budynku.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
historia zapisana w warstwach
Wnętrza, choć pełne światła i historycznego detalu, musiały zostać przystosowane do hotelowego standardu:
Ogromnym, niewidocznym dla oka wyzwaniem inżynieryjnym okazało się to, czego na pierwszy rzut oka nie widać: wypracowanie radykalnego kompromisu pomiędzy współczesnymi, restrykcyjnymi wymaganiami instalacyjnymi a bezwzględną koniecznością wyeksponowania autentycznych zabytkowych detali. Baza dla projektu wnętrz, nad którymi pracowała Katarzyna Grochowka, narodziła się bezpośrednio z wnikliwej analizy wciąż działającego klasztoru, jego zachowanych, wiekowych mebli, oryginalnych faktur i unikalnego rzemiosła.
— wymienia architekt.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
Wkład Katarzyny Grochowskiej wyraził się we wnętrzach, które zachowują ponad stuletnią historię klasztoru w całej jej rozciągłości. Powierzchnie ścian, schody czy poręcze nie zostały przywrócone do stanu z końca XIX-wieku, nie jaśnieją nowym lakierem, a ich powierzchnie nie są wypolerowane i idealnie gładkie. Na ścianach klatek schodowych na równi eksponowane są kolejne warstwy pokrywających je farb, czy łuszczącej się już, wcale nie tak śliskiej i połyskliwej lamperii, w jednym miejscu „wykrojonej”, by wyeksponować przebiegający pod nią mur. Tam, gdzie zachował się tylko on, nie użyto do napraw nowych, perfekcyjnie prostopadłościennych cegieł — zamiast nich jest rozrzeźbiona płaszczyzna ceglanego wątku, gdzieniegdzie uzupełnionego zaprawą.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
Są też wnętrza bardziej „sterylne”, przede wszystkim kawiarnia ze ścianami częściowo pokrytymi jasnym tynkiem oraz restauracja, gdzie ceglane mury zabezpieczono przy pomocy białych okładzin.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
radykalne re-use
Architektura Piotra Grochowskiego jest wyrazem postawy, która łączy radykalne podejście do filozofii re-use z wykorzystywaniem zastanej tkanki — nawarstwień, materiałów budowlanych czy elementów wyposażenia — w twórczy sposób. Da się to odczuć już w hotelu Arche Metalowiec w Muszynie, w którym stare parkiety wykorzystano w charakterze kawiarnianych blatów. Ta metoda działania jeszcze mocniej wybrzmiewa w przypadku wrocławskiego klasztoru sióstr Urszulanek, gdzie każdy gram i centymetr szcześcienny materii jest istotny nie tylko ze względu na ślad węglowy, który pozostawiłoby jego zastąpienie, ale też długą historię i zabytkowy status:
W tym projekcie niezwykle mocno postawiliśmy na aspekt reuse, czyli powtórnego wykorzystania materiałów, które zrosły się z historią tego miejsca. Zamiast utylizacji, daliśmy im nową, zaskakującą funkcję. Zdemontowane ze zniszczonego dachu stare dachówki zostały przez nas pieczołowicie zdjęte i oczyszczone. Następnie wprowadziliśmy je z powrotem do obiegu – posłużyły zarówno jako unikalny detal wykończenia wnętrz, jak i element kompozycji zewnętrznej, gdzie ułożyliśmy z nich oryginalną, fakturową nawierzchnię pod parkowy plac.
— pisze Piotr Grochowski, współautor projektu.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
Podobny proces przeszła zabytkowa stolarka drzwiowa i okienna. Po renowacji i czyszczeniu znaczna część drzwi i okien nadal dumnie pełni swoją pierwotną funkcję użytkową. Pozostałe skrzydła okienne zyskały zupełnie nowe przeznaczenie. Przekształciliśmy je w gabloty ekspozycyjne, które stały się ramami dla historycznych zdjęć oraz ramami prezentującymi odnalezione w trakcie prac artefakty.
— dodaje architekt.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
dyskretny dodatek
Do najważniejszej nagrody architektonicznej w Polsce zgłoszone zostały prace przy historycznych obiektach zespołu klasztornego na Karłowicach we Wrocławiu. Przedsięwzięcie prowadzone przez Grupę Arche zakładało jednak wprowadzenie zupełnie również nowych kubatur na terenie założenia. W północnej części działki, na przedłużeniu linii wyznaczanej przez zabudowania dawnej szkoły, powstały trzy budynki, w których znalazło się łącznie 36 mieszkań. Ich kubatury nawiązują wymiarami i proporcjami do wspomnianej szkoły, daleko im jednak do architektury spod znaku pseudohistoryzmu.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
To raczej uproszczone wersje historycznej zabudowy — prostopadłościenne bryły, na które narzucono dachy o niemal idealnie trójkątnych przekrojach. Podobnie jak w budynkach szkoły, wystają z nich niewielkie wykusze, doświetlające wnętrza zlokalizowane na poddaszach.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
cegły zatopione w zieleni
Ponad 1300 metrów kwadratowych powierzchni zabudowy Klasztoru Arche może imponować, jest to jednak niewiele w porównaniu z 1,6 hektara zielonego terenu dookoła zabudowań, który po powstaniu klasztoru przez dekady pielęgnowały siostry Urszulanki. Po wojnie zieleń zaczęła żyć własnym życiem, co podczas adaptacji zespołu uznano za największą wartość klasztornego parku:
Wspólnie z Dorotą Rudawą i zespołem jej pracowni krajobrazowej projektowaliśmy tę przestrzeń bezpośrednio na miejscu, w drodze żywych analiz terenowych. Nasza filozofia całkowicie odrzuciła inwazyjną przebudowę na rzecz głębokiego uporządkowania i naprawy. Dążyliśmy do przywrócenia pierwotnego układu przestrzennego poprzez proste, rzemieślnicze działania polegające na uporządkowaniu i odsłonięciu historycznych osi komunikacyjnych oraz naprawie starych chodników, zamiast kładzenia nowych, obcych materiałów. Równocześnie kluczowe było pozostawienie nienaruszonych stref biocenotycznych z całkowicie dziką zielenią, która pozwala przyrodzie na swobodny rozwój i chroni lokalną bioróżnorodność.
— czytamy o zieleni wokół Klasztoru Arche we Wrocławiu.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
powrót dawnych zwyczajów
Co ważne, z parku zniknęły bariery architektoniczne, a cały teren został udostępniony mieszkańcom okolicy. Przechadzając się pośród wiekowych drzew natrafią na wspomniane już gabloty ekspozycyjne, w których znajdują się materialne świadectwa historii klasztoru.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
Jeszcze w pierwszym tysiącleciu naszej ery wykształcił się typ założenia klasztornego, w którym centralną rolę odgrywał wirydarz — wewnętrzny ogród, gdzie członkowie wspólnoty zakonnej uprawiali owoce, warzywa, kwiaty i zioła, wykorzystywane następnie w handlu, lecznictwie oraz... klasztornej kuchni. Chociaż XIX-wieczny klasztor w Karłowicach ma zupełnie inny, pozbawiony wirydarza układ, to wraz z adaptacją na funkcje hotelowe powróciła do niego uprawa warzyw i aromatycznych roślin:
W ten naturalny krajobraz tchnęliśmy nowe, użytkowe życie. Częścią założenia stał się ogród prowadzony przez szefa kuchni. Świeżo zbierane tam warzywa i zioła trafiają na stoły, kontynuując tradycję tego miejsca – dokładnie tak, jak służyły one mieszkańcom klasztoru przez ostatnie sto lat.
— wyjaśnia architekt.
Arche Klasztor Wrocław
proj.: Piotr Grochowski, Justyna Szablińska-Pasik
podsumowanie
Tym, co chyba najbardziej niezwykłe w przedsięwzięciu adaptacji wrocławskiego klasztoru jest harmonijne współistnienie dwóch rzeczywistości — miejsca rekreacji i wypoczynku z przestrzenią zadumy, reguł i służby. Pokoje hotelowe nie wyparły dotychczasowych mieszkanek, które nadal żyją we własnym rytmie, wyznaczanym przez ustalony harmonogram dnia. Nowe życie wypełniło za to podupadającą architekturę:
Aby w pełni zrozumieć ten obiekt, trzeba wstać rano o 6:00 na nabożeństwo, kiedy siostra przełożona zaczyna grać na organach, a pierwsze, wschodzące światło wpada do wnętrza przez monumentalne witraże. To właśnie w tych efemerycznych momentach – na styku historii, żywej tradycji, zapachu ziół z ogrodu, autentyczności odzyskanych materiałów i surowości odrestaurowanej tkanki – ujawnia się prawdziwy sens naszej pracy. Wszystko po to, by ratując architekturę i dostosowując ją do niezwykłego otoczenia, stworzyć nową jakość tkanki miejskiej na wrocławskich Karłowicach.
— podsumowuje Piotr Grochowski.
Nagroda Roku SARP 2026
Arche Klasztor Wrocław ma szansę na jedną z najważniejszych nagród architektonicznych w naszym kraju. Poniżej znajdują się opisy oraz pełna lista budynków nominowanych do Nagrody Roku SARP 2026:
-
Dom Graniczny — TOPROJEKT
-
Dom w domu. Przebudowa i rozbudowa budynku mieszkalnego jednorodzinnego. Podkowa Leśna — Mak studio Łukasz Krzesiak | Michał Koć (Modus House)
-
„Dom Książki” przy ulicy Gwarnej 13A w Poznaniu — Litoborski + Marciniak Biuro architektoniczne | EGO Studio | OYKA
-
Przebudowa, nadbudowa i rozbudowa budynku handlowo-usługowego „Rusałka” w Lublinie — Pracownia AKM
-
Budynek wielorodzinny z usługami w parterze przy ulicy Biernackiego 17 w Lublinie — Pracownia AKM
-
„Centrum Przestrzeni Innowacyjnej” SGH w Warszawie — Stelmach i Partnerzy Biuro Architektoniczne
-
Szkoła Podstawowa nr 119 im. 3. Berlińskiego Pułku Piechoty w Warszawie — WWAA
-
AFI Office House w Warszawie — JEMS Architekci | Pracownia Architektury Krajobrazu Marta Tomasiak
-
Ognisko Pracy Pozaszkolnej w Mikołowie — INOONI Jakub Zygmunt | PSBA Przemysław Sokołowski Biuro Architektoniczne
-
Akademia Muzyczna im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy — PLUS3-ARCHITEKCI
-
Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego — Projekt Praga | Piotr Bujnowski Architekci | Zielone Studio
-
Heritage Resort w Rybniku — TOPROJEKT
-
Hotel Tribe Kraków Stare Miasto — Ingarden & Ewý Architekci
-
Siedziba firmy SYLVA w Wielu — APA Wojciechowski Architekci
-
Mosty Berdychowskie w Poznaniu — Ski Studio Błażej Szurkowski | ARPA Jerzy i Bartosz Gurawski | Maciej Sokolnicki MS86A | Adam Turczyn
-
Modern Mokotów, etap 1 i 2 — BBGK Architekci
-
Plac Centralny w Warszawie - A-A Collective | Landscape Practice
-
Przebudowa i rozbudowa Domu Zdrojowego w Żegiestowie — Pracownia Projektowa F-11
-
Arche Klasztor Wrocław — Arche
-
Wnętrza restauracji „Barbara” w Warszawie — 89 stopni
-
Park Aktywności Rodzinnej w Warszawie — JAZ+ Architekci



























































